czas:
poniedziałek 12:20
wtorek 12:20, 12:15
środa 12:20
piątek 12:20
sobota 14:00
niedziela 14:00
gatunek: teleturnieje
czas:
poniedziałek 12:20
wtorek 12:20, 12:15
środa 12:20
piątek 12:20
sobota 14:00
niedziela 14:00
gatunek: teleturnieje
"Familiada" to polski teleturniej emitowany na antenie TVP 2 w weekendy o godzinie 14. Na antenie telewizyjnej "Familiada" pojawia się zawsze w weekendy od 17 września 1994 roku, bez przerw wakacyjnych. Do sierpnia 2011 roku nakręcono już 1876 odcinków. Średnia widownia programu "Familiada" sięga 4,5 mln osób i jest to zwykle drugie (po Wiadomościach) lub trzecie miejsce pod względem oglądalności pośród wszystkich programów, wszystkich stacji.
W programie biorą udział przedstawiciele dwóch drużyn, każda po 5 osób, odgadując odpowiedzi zadane wcześniej 100 przypadkowym osobom.
300 punktów w pierwszej rundzie daje awans do finału. Tam do zdobycia głównej nagrody wystarcza 200 punktów. Udział w programie automatycznie uprawnia drużynę do udziału w kolejnym programie, jednak ta sytuacja może się powtórzyć tylko w 3 programach. Od 2007 r. w teleturnieju już nie muszą występować wyłącznie rodziny. Mogą to być określone grupy np. studenci, przyjaciele, osoby o wspólnych zainteresowaniach.
Drużyna przegrana otrzymuje symboliczne nagrody w postaci słodyczy oraz pieniądze w kwocie trzykrotnie pomnożonej przez ilość punktów. Nagroda za wygranie finału jest stała i wynosi 15 tys. zł.(dawniej 10 000 zł - 100 milionów starych zł).
Karol Strasburger dziś jest kojarzony w pierwszej kolejności jako gospodarz "Familiady". Aktor ma na swoim koncie wiele ról filmowych i teatralnych. Karol Strasburger w świadomości widzów zapisał się jako prezenter z najmniej śmiesznymi żartami. Obecnie występuje w serialu "Pierwsza Miłośc" grając rolę drugoplanową - Karola Wekslera. więcej »
W programach rozrywkowych zdarzyć się może wszystko, szczególnie gdy trzeba popisać się wiedzą i refleksem. Właśnie dlatego teleturnieje pełne są śmiesznych, a czasem nawet żenujących wpadek. Przejęzyczenia, nerwowe śmiechy i próby ratowania wizerunku to „chleb powszedni” uczestników takich programów. Dzięki niespodziankom widzowie dobrze się bawią i nie zapominają, że nawet najlepszym graczom zdarzają się kompromitujące blamaże. Czasem scenariusz tak bardzo wymyka się spod kontroli, że sami prowadzący nie są w stanie powstrzymać śmiechu i zapanować nad publicznością. Zobaczcie zestawienie najśmieszniejszych teleturniejowych wpadek!
czytaj całość »
Karol Strasburger jest utalentowanym aktorem, ale prawie nikt już o tym nie pamięta. Od lat bowiem prowadzi ”Familiadę”, w której co tydzień raczy widzów mało śmiesznymi żartami. Niektóre z nich są tak żenujące, że po chwili konsternacji wywołują uśmiech zdziwienia albo politowania.
czytaj całość »
Gospodarz "Familiady" przyszedł w niedzielę na imprezę "Luksusowa Marka Roku" w towarzystwie żony Irena Strasburger. Ukochana Karola Strasburgera, zwróciła na siebie uwagę oryginalnym strojem.
czytaj całość »familiada jako program jest fajna, ale wszystko psuje prowadzący, chwilami jego mowa przypomina bełkot, nie ma pomysłu na rozmowy z uczestnikami, wprost przeszkadza, jego komentarze i styl wypowiedzi są na tragicznie niskim poziomie, ostatnio chociaż nie traktuje uczestników jak idiotów, widocznie ktoś go pouczył, że trzeba zwracać się z szacunkiem do ludzi, bo to oni tam są bohaterami programu, a prowadzący to jest tło, im go mniej, tym lepiej, w tym przypadku to jest bardziej niż potrzebne
Dobre jest jak ten pan udaje jaki jest wyluzowany
a jest sztywny jak parasol,albo jak pyta uczestnikow o ich zajecia i znowu udaje ze go to obchodzi,ajuz szalona radosc wywoluje we mnie opowiedzenie dowcipu,ale poza tym jest sympatyczny.
KAROL SKOŃCZ-WSTYDU OSCZEDZ- NIE GLĘDŻ DŁUŻEJ
No nie da sie oglądać dłużej FAMILIADY -prowadzącego.NUDA
familiada
wspolnie z mezem ogladamy tan program -a czas trwania programu to swietosc ,nikt nie moze nam przeszkadzac,swietnie sie bawimy.a pan karol prowadzi go bardzo naturalnie-pozdrawiam
pan Karol to zwykły TREP
sztywniak, małointeligentny, brak ogłady i samooceny. Dowcip o byku i buhaju sprowadził Go poniżej trawy.
familiada
żeby jeszcze ten Pan Karol umiał mówić po polsku, to by może było co oglądać, ale jego szczęście, że podłapał tę Familiadę, bo aktor z niego też marny i kariery żadnej nie zrobił. Dzięki niemu taki fajny program jest niestety na niziutkim poziomie, bo przy braku umiejętności posługiwania się językiem polskim ma jeszcze poważne braki w dobrym wychowaniu i kulturze osobistej. Nie potrzeba być nawet uczestnikiem programu, żeby to widzieć. Nie chcą tego widzieć tylko w TVP, ale jaka telewizja taki poziom programów, pa pa
lubię ten program
Pan Karol cudownie prowadzi swój program sympatycznie się to ogląda
