Żelazne damy telewizji
Gdy przyjrzeć się ramówkom polskich stacji telewizyjnych, okaże się że za sukcesem wielu popularnych programów stoją kobiety. Podobnie jak w Stanach Zjednoczonych, także w Polsce mamy kilka żelaznych dam telewizji, bez których nie byłby możliwy wzrost popularności nowych formatów, zwłaszcza gdy mowa o kanałach lifestylowych.
"You can dance": Morze łez na scenie! Jurorzy oburzeni decyzją widzów
Wczorajszy odcinek "You can dance" można zaliczyć do jednego z najbardziej płaczliwych. Były łzy wzruszenia Patricii Kazadi w odpowiedzi na zachwycające występy uczestników, ale były i łzy goryczy jurorów, dla których decyzja widzów o eliminacji Cuki i Igora okazała się kompletnie niezrozumiała. Co poza tym? Metamorfoza Anny Matlewskiej i triumfalny powrót Kingi Muchy oraz coraz ostrzejsza rywalizacja pomiędzy uczestnikami, którzy w tej edycji wyjątkowo wysoko zawiesili sobie poprzeczkę.
"You Can Dance": Kazadi seksowna jak nigdy dotąd! Z programu odpadli Kinga i Kuba
Jeszcze się dobrze wczorajszy odcinek nie rozkręcił, a my już wymiękliśmy. "Odpimpowana" Patricia Kazadi pokazała bowiem goły brzuszek w zajawce programu. W tej wersji light, w której prezentuje się nam od jakiegoś czasu podoba nam się bardzo, wbrew lansowanemu tu i ówdzie Grycankopodobnemu trendowi. Peja chyba będzie miał trochę roboty przy remaku jednego ze swoich kawałków. Kiedyś bowiem śpiewał "Chwaliłem grube zady jak te Patrici Kazadi".
"You can dance": Łzy Kingi Rusin i koniec programu dla Sary i Sebastiana
Za finałową 14-tką pierwszy występ na żywo. W programie nie zabrakło emocji, które udzieliły się nie tylko uczestnikom, ale też jurorom. Choć poziom umiejętności wszystkich finalistów 7. edycji był wyjątkowo wysoki, nie wszystkim udało się wyjść z tanecznego wyzwania zwycięsko i przekonać do do siebie widzów. Podczas wczorajszego live'u najsłabiej poradzili sobie Joanna Zwierzyńska i Igor Leonik, Ania Matlewska i Bartek Wilniewicz oraz Sara Kukliński i Sebastian mazur. To oni musieli powalczyć o dalszy udział w programie w dogrywce, która dla Sebastiana i Sary była ostatnią prezentacją w programie.
"You Can Dance": Jurorzy w tanecznej ekstazie na konferencji prasowej show!
Jeśli ktokolwiek jeszcze naiwnie wierzył, że w programach rozrywkowych na pierwszym znajdują się ich uczestnicy, powinien jak najszybciej zweryfikować swoje poglądy, bowiem to zawsze jurorzy - największe gwiazdy, są najważniejsze i skutecznie kradną uwagę swoim podopiecznym. Tak też było na konferencji prasowej "You Can Dance" zorganizowanej z okazji wyłonienia finałowej czternastki siódmej edycji programu. Tancerze mieli okazję pokazać się w solówkach, ale gdy na scenę wyszedł Michał Piróg, oczy wszystkich skierowane były na "mistrza imprezy", czyli jak zawsze skorego do szaleństw i wygłupów, jurora "You Can Dance". Znany choreograf tak bardzo wczuł się w swój występ, że wskoczył na kolana zaskoczonego Agustina Egurolli i... ech, sami to lepiej zobaczcie.
"You can dance": Znamy finalistów programu! Zaskoczenia nie było
W ostatnim epizodzie "You can dance" jury wyłoniło finalistów, którzy w najbliższych tygodniach zaprezentują swoje umiejętności w odcinkach na żywo. Choć wybór finalistów miał być niewiadomą do samego końca, dla większości widzów finałowa 14 z pewnością nie była zaskoczeniem. W walce o główną nagrodę zmierzą się ze sobą dokładnie te osoby, którym od czasu castingów poświęcano w programie najwięcej uwagi. Jednak nie oznacza to, że w tanecznym show nie wykorzystano kilku zabiegów, by sztucznie podkręcić emocje i potrzymać widzów w niepewności.
"You Can Dance": Skandaliczne zachowanie trenera! Czy tak powinno traktować się uczestników programu?
Ostatni odcinek "You Can Dance" oglądaliśmy z lekkim niesmakiem. O ile jesteśmy fanami całej produkcji, o tyle mamy wątpliwości, czy trener salsy, legendarny Brian van der Kust, nie przekroczył swoich kompetencji. "Salsa Killer" wykończył uczestników na swoich warsztatach. Mało tego, część z nich doprowadził do płaczu i braku wiary we własne możliwości. Nikt nie obiecywał tancerzom, że warsztaty na Teneryfie będą łatwe, miłe i przyjemnie, ale strofowanie uczestników ma swoje granice. Nie rozumiemy, jak producenci mogli pozwolić, aby wymagający trener krzyczał na swoich podopiecznych, przeklinał i wystawiał ich na pośmiewisko. Dla nas jego zachowanie ociera się o mobbing. Nikt nie ma prawa nikogo traktować tak dosadnie, tym bardziej, że warsztaty na Teneryfie i tak obfitują w nerwową walkę o przetrwanie i wycieńczające fizycznie oraz psychicznie treningi.
"You Can Dance": To oni zgarnęli ostatnie bilety! Choć łatwo nie było...
Jest już jasne, kto dostał się do kolejnego etapu programu "You can dance". Na Teneryfie swoje taneczne umiejętności sprawdzi trzydziestka szóstka najlepszych uczestników, jednak walka o ostatnie bilety była naprawdę zacięta. W Warszawie stawili się zarówno niezłomni tancerze, którzy mimo wcześniejszych porażek nie dali za wygraną - jak Anna Matlewska, ale też stawiający wszytko na jedną kartę kandydaci jak np. Karolina Dziemieszkiewicz. Uczestnicy warszawskiego castingu zaskoczyli jurorów wysokim poziomem i nawet najlepsi musieli ponownie spotkać się w dogrywce, której finał był naprawdę niespodziewany. Dla jednej z uczestniczek, jurorzy zmienili nawet regulamin!
"You Can Dance": płacz i histeria na castingu w Szczecinie
Przedostatni casting do programu "You can dance", który odbył się w Szczecinie, był jednym z najbardziej emocjonujących przesłuchań, które z pewnością na długo pozostanie jurorom w pamięci. Do Szczecina przyjechały prawdziwe fighterki, które doskonale wiedzą, co to znaczy walka o swoje marzenia. Do bitwy o taneczną karierę po raz kolejny przystąpiły dobrze znane z poprzednich edycji uczestniczki, ale i wyjątkowo zdeterminowanie nowicjuszki, które swoim zacięciem wprawiały w zdumienie. W pewnej chwili na scenie Teatru Pleciuga rozegrał się prawdziwy dramat, którego tragiczną bohaterką była szesnastoletnia Ania. Tancerka w walce o bilet do Santa Cruz zafundowała widzom histeryczny spektakl.
"You Can Dance": Egurrola przekroczył swoje uprawnienia? Zignorował opinie Rusin i Piróga
Ostatni odcinek "You Can Dance" możemy uznać za całkiem udany. Wyjątkowo mało ludzi opowiadało o swoich życiowych traumach, dużo było tańca i śmiechu. Na samym końcu doszło do dość zaskakującej sytuacji, która mocno zdenerwowała Kingę Rusin i Michała Piróga. Egustin Egurrola, przewodniczący jury, postanowił przepuścić do dalszego etapu Sarę Kukliński bez poparcia pozostałych sędziów - a ci byli na "nie". To precedensowy moment w "You Can Dance". Do tej pory jurorzy dawali bilety uczestnikom, którzy otrzymali minimum dwa "taki". Pierwszy raz Agustin Egurrola po raz pierwszy całkowicie zignorował zdanie pozostałych jurorów i wbrew ich woli ogłosił własny werdykt. Jego zachowanie bardzo zniesmaczyło Kingę Rusin i Michała Piróga.









