Przyzwyczaiła pani oczy widzów do perfekcyjnego wyglądu niezależnie od pory dnia czy pory roku, najpierw jako pogodynka, potem na parkiecie „Tańca z gwiazdami”, „Projekcie plaża” czy akcji „AlleZima”. A jaka jest Dorota Gardias prywatnie?
Jak każda kobieta lubię poczuć luksus, klasę i elegancję Audrey Hepburn, ale na co dzień wybieram luźne t-shirty, bluzy z kapturem, czapki z daszkiem i sportowe spodnie. To jestem prawdziwa ja.
Zobacz także:
Jurorzy poza godzinami pracy
Nie uwierzycie, jak Monika Olejnik wyglądała 20 lat temu!
Agnieszka Szulim przed laty
Rusin: Miło na planie, g...no na ekranie!
skocz do show
"Kalejdoskop tygodnia"
sprawia wrazenie beznadziejnie glupiej i smiejacej sie z wlasnych dowcipów. moze ją oczerniam ale tak niestety ją odbieram i nie tylko ja.
Jak już kiedyś pisałem Gardias jest strasznie sztuczna i
drewniana. Rusza się jak kołek i jej pseudozachowanie też jedzie Rasiakiem. Nie nadaje się do pracy na żywo, bo zachowuje się jak Adolf z Pana Kleksa (czyli jak chodząca kukła), gdyby z jej ust padło "sekrety, sekrety" to chyba bym ze śmiechu opluł telewizor.
Niestety Pani Gardias-Skalp jest na siłę promowana ze względu na ładną powierzchowność, tak po za tym jest strasznie sztuczna.
Tylko Monika Walter jest bardziej kołkowata niż ona.